Wargame - Recenzja gry

Niezwykle dobra strategie, niestety również niezwykle niedoceniona. Godny następca WiC, jeden z lepszych rts'ów w jakie miałem okazje zagrać. Bardzo dobra ewolucja silnika znanego z RUSE, przy tym jeszcze większa płynność i dynamizm rozgrywki. Do tego dochodzi rzeczywiste nastawienie na strategię i ponad 300 jednostek (naprawdę, robi wrażenie gdyż każda jednostka jest w zupełności unikalna). Gra niestety, posiada dosyć słaby i nieprzejrzysty interfejs, i miejscami nieintuicyjne zarządzie jednostkami. Jednak, to chyba jej główne wady, bo reszta jest wręcz idealna. Rzeczywiste nastawienie na strategię, masa zróżnicowanych jednostek, wielki dynamizm, przepiękna grafika i niezwykła grywalność tytułu. Aż szkoda...aż nie chce się wierzyć, że tak świetny tytuł przeszedł bez echa (w dodatku cena, w Polsce 59 złoty za grę klasy AAA). Chyba zgubiła się gdzieś między narzekaniami na końcówkę ME3, a ogłoszeniem premiery D3.

Gra posiada bardzo wiele zalet. Darmowy DLC, dobry balans stron, doskonały system miękkich counterów (przeciwko jednostkom, ale nie przeciw prostackim taktykom- jeśli spróbujesz zaspamować wroga śmigłowcami, rakiety przeciwlotnicze rozniosą cię w drobny mak). Poza tym w tej grze ważne jest rozpoznanie i szanowanie wykupionych jednostek. Koniec z wysyłaniem mięsa armatniego, jak w większości RTSów, koniec bezmyślnego poruszania się bez zwiadu, jak w grze Company of Heroes, gdzie mogłeś sobie wejść pod karabin maszynowy i spokojnie uciec do bazy, jeśli robiło się za gorąco. Tutaj gra w ten sposób kończy się błyskawiczną przegraną w rozgrywce! Gra zdecydowanie nie dla każdego, ale lubiący strategię powinni być zachwyceni.

Single jest wymagający i trudny, ale sama kampania nie jest niestety ułożona w porywający sposób (chociaż moment, w którym bierzemy udział w interwencji Układu Warszawskiego w czasie wojny domowej w Polsce i gnieciemy Solidarność, pozwolił mi poczuć sie bardziej złym, niż w dowolnej grze z serii Command & Conquer)

Multi jest doskonały. Niestety, wielu graczy zbyt szybko się zniechęca, kiedy ich "wypasione" jednostki zbite w ciasny blob zostają zarżnięte przez artylerię. Na artylerię jest dużo narzekania, bo jest ona doskonałą kontrą przeciwko skoncentrowanemu atakowi masy jednostek, przez co przy równych poziomach bardzo często dochodzi do impasu pomiędzy wrogimi siłami (ostatni patch jednak znacznie to poprawił, przynajmniej na niskim poziomie graczy). Gracze też narzekają, że nie ma trybu, w którym możliwe byłoby wygranie przez "zdominowanie mapy", jak w Company of Heroes (sam bym się chętnie w takim czymś sprawdził). Możemy mieć nadzieję, że jak zostaną wypuszczone narzędzia moderskie, pojawi się coś podobnego.

Fabuła jest taka sobie (może nawet nie sama fabuła ale jej sposób narracji) jednak w niczym nie przeszkadza, a chociaż trochę rozjaśnia to co dzieje się na ekranie. Na pewno dało się zrobić to lepiej, ale nie to jest głównym elementem tego tytułu. Zastanawia mnie jednak tak niska ocena ze strony redakcji cd-a. Samej recenzji nie czytałem (i nie zamierzam), tak też nie chce psioczyć (nie lubię krytykować czegoś, co na oczy nawet nie widziałem). Mógł by mi ktoś streścić, czemu ta gra dostała, aż tak niską ocenę? Nikt z redakcji nie miał na nią specjalnie dużych oczekiwań, nie miała też wielkiej kampanii reklamowej, więc o niedotrzymanych obietnicach nie ma nawet mowy. Musiało być to więc coś związanego bezpośrednią grą. Tylko co? Gra jest perełką strategii 2012 roku.

  MMORPG  Gra MMO  gry strategiczne  gra internetowa  Gry RPG