War Thunder - Recenzja gry

Po kilku godzinach grania mogę stwierdzić, że to świetna gra i symulacja walki w powietrzu aczkolwiek nie mogę jej porównać do World of Warplanes bo poprostu nie grałem w to. Zdążyłem nabić do 8 tieru niemieckich samolotów i od tej pory jakoś wolno idzie pięcie się w górę i zdobywanie nowych samolotów bo czasem po takiej bitwie jest się na minusie z kasą i mało zdobywa się expa jeżeli w bitwie nie uda ci się zrobić czegoś konkretnego.

Jednak to fajne uczucie gdy uda ci się kogoś zestrzelić podnosi ciśnieni, wkurzające gdy ty lecisz bezwładnie w kierunku ziemi po jednym trafieniu z większego działa, no ale niestety trzeba na to przymrużyć oko bo w meczu mogą grać te najlepsze samoloty czyli np odrzutowce ze zwykłymi. Nie wiem czemu ale jakoś niemieckie wydają mi się gorsze, nie mówiąc już o bombowcach które są strasznie papierowe może coś się poprawi przy wyższym levelu. Samoloty za golda po prostu zdobywają trochę więcej kasiory i expa. Często są jakieś bonusy z rożnych okazji np zwiększone zdobywanie expa albo mniejszy koszt samolotów danej nacji. Ostatnio był taki bonus z okazji dnia ojczyzny w Rosji. Warto się zainteresować War Thunder. Z tego co się orientuje twórcy maja zamiar wprowadzić do bitwy czołgi i flotę bo póki co steruje nimi sztuczna inteligencja. Drzewko rozwoju podobne jak w World of Tanks. Podoba mi się taki motyw, że samoloty które kupiłeś już masz na stałe tak jak swoja załogę która uczy się latać na nowym sprzęcie w każdej chwili zdolna przesiąść się do poprzednich maszyn.

Załogę również się expi rozdając punkty w określone umiejętności. W ogóle mam wrażenie, że niemieckie samoloty (myśliwce, bo np. Junkersy dla mnie są takimi "samograjami") są najtrudniejsze do skutecznego opanowania. Brytyjskie ładnie łączą siłę ognia, prędkość maksymalną i zwinność dlatego chyba jest to najlepszy wybór dla początkujących. W niemieckich myśliwcach (nie tych włoskich porażkach xD) trzeba bawić się w te wszystkie energy fighting, etc. żeby jak najlepiej wykorzystywać ich genialną zdolność do wznoszenia i minimalizować słabą zwinność. Akurat uważam że sterowanie jest w tej grze dużo lepsze niż u konkurencji. Myszka i klawiatura pozwala na wystarczającą kontrole samolotu aby usiedzieć komuś na ogonie na tyle długo aby go ustrzelić.

Nie koniecznie jednym magazynkiem.

Bitwy historyczne nie nadają się do zdobywania xp. Mamy tam jeden samolot, który musi regularnie wracać na oddalone o parę minut od miejsca walki lotnisko aby uzupełnić amunicje i ewentualnie się naprawić. W ciągu zwykłego starcia możemy latać wszystkimi samolotami z hangaru danej nacji i nie przejmować się amunicją likwidując ile się da celów.

Wiadomo że takie bitwy mogą nie odpowiadać, ale to one są głównym sposobem utrzymania konta i bez nich raczej nie polatamy lepszymi samolotami. No ale jakoś trzeba zachęcić graczy do płacenia.

Swoją drogą to ciekaw jestem czy bitwy historyczne czołgami będą wyglądały podobnie. Jeszcze gdyby zrobili widok z wnętrza pojazdu^^

Co do różnicy między tierami samolotów to uważam że źle też nie jest. Samoloty nie różnią się zbytnio pancerzem więc nisko pozimowym dwupłatowcem można nadal zaatakować z flanki jakiegoś Beufightera czy Junkersa i przy odrobinie szczęścia posłać go w dół jedną serią. Szczególnie trzeba uważać na radzieckie biplany. Leciałem dzisiaj Hurricane'em Mk II pod wschodzące słońce i się po prostu zapatrzyłem, na błyszczącą sieć rys na szkle kabiny, na światłocienie idące z ram tejże, na wszystkie działające wskazania pokładowe i czytelne tabliczki z instrukcjami... Potem zaś podziwiałem moje dziurawe skrzyłda i urwane stery . Albo krople deszczu bijące o owiewkę w czasie burzy, plamy oleju, połysk kabiny i metalowego pokrycia, mgła, dziurawe płótno poszycia, nocne bitwy, bombowce wchodzące w pokrywę chmur... Lepiej wyglądającej gry na moim, wcale nie tak ultranowoczesnym, sprzęcie chyba nie widziałem, a gram "tylko" na grafice High.

  MMORPG  Gra MMO  gry strategiczne  gra internetowa  Gry RPG