Tzar : Ciężar Korony - Recenzja gry

Z grą zetknąłem się po raz pierwszy około siedem lat temu i mimo tak długiego upływu czasu wracam do niej regularnie.

Nigdy nie lubiłem strategii - odbijam się od tego gatunku - jednak Tzar jest wyjątkiem. Bardzo miłym wyjątkiem. Gra się niezwykle prosto - co dla takiego laika jak ja ma ogromne znaczenie. Tzar jest produkcją bardzo klimatyczną. Stworzyła to doskonała muzyka, wspomniana już prostota, szereg ciekawych budynków, jednostek. Podobało mi się to, że można było sterować pojedyńczą jednostką. Wysyłania samotnego rycerza na zwiady, odnajdywania magicznych przedmiotów, jeziora doskonale nadającego się do połowu ryb - wspaniałe! Dzięki zróżnicowaniu jednostek bitwa za każdym razem wyglądała inaczej. Do dziś mam w pamięci kilka z nich. Na przykład jak wróg był na innej wyspie, a ja zbudowałem flotę składającą się z kilkudziesięciu statków.

Przez kilka dni toczyłem bitwy na morzu, by wreszcie przeprowadzić lądowanie. Odkrycie, że istnieją smoki i golemy. Rozstawianie pojedynczych baszt, by w porę dostrzec wroga. Budowanie murów na połowę mapy. Odsiecze, ewakuacje itp. O właśnie ewakuacje. Strasznie fajnie było, gdy królestwo zostało zniszczone i udało się uratować kilku chłopów, którzy zbudowali nowe państwo. Poszukiwanie surowców (ciągle mi złota brakowało )...

Ups, ale chyba za bardzo ponoszę się wspomnieniom. Gra się świetnie i to jest najważniejsze! Grafika w ogóle się nie zestarzała - jest bardzo przyjemna dla oka.

Jeszcze jedno i już się zamykam. Kampania. Nie przeszedłem jej (zatrzymałem się na misji, gdzie były jakieś arabskie wyspy...), ale nadal pamiętam kilka misji. Poczynając od pierwszej, kiedy trzeba było uciekać przed żołnierzami, poprzez wsparcie jakiegoś miasta, a kończąc na misji, w której trzeba było zniszczyć czarny zamek. W multi nigdy nie zdarzyło mi się grać, ale sama kampania jest moim zdaniem całkiem ciekawa, i jak na dzisiejsze standardy dość długa. I te groteskowe portety postaci--również budują w pewnym stopniu klimat Do tego całkiem zróżnicowane strony konfliktu, multum ciekawych opcji (wyprawa krzyżowa, budynek konstruujący magiczne przedmioty, manekiny itd). Choć przyznam się szczerze że kampanii do końca nie przeszedłem, do dzisiaj pamiętam ją jako dość trudną. Gra jest dobra, jednak niepozbawiona wad, które psują przyjemność płynąca z rozgrywki i mówię tu o kampanii... Raz przechodziłem na cheatach, by zobaczyć misję, a niedawno zabrałem się za normalne przechodzenie... Po prostu MASAKRA. Poziom trudności jest b. wysoki w wielu misjach (Misja z Birshą oraz z posterunkami na rzekach). Robię olbrzymią armię i atakuję wroga, jednak jest bardzo trudne pokonanie go. Można tak grać bardzo długo aż do skończenia się drewna. Gra jest o wiele gorsza do Age of Empires 2, które biją ją na głowę.

  MMORPG  Gra MMO  gry strategiczne  gra internetowa  Gry RPG