Transformers - Recenzja gry

Po serii filmów i nieudanych gier Transformers i Transformers Revange of the Fallen, jestem zadowolony że wreszcie będzie jakiś odskok i zobaczymy roboty takie jakie były za pierwszym razem. Nie wiem czy mogę się spodziewa cudów po tak nieudanych grach na podstawie filmów, ale czekam z niecierpliwością. Na razie wywnioskowałem że będzie Optimus Prime (to raczej logiczne, nie wyobrażam sobie gry bez niego), Bumblebbe, Ironhide i Sideswipe. A po stronie deceptikonów Megatron (dziwne... wygląda jak ten co zamienia się w pistolet... ale zamienia się w czołg ) i Starscrem. Oraz takie dwa duże Transformery o których nigdy nie słyszałem (ten po stronie Deceptów to pewnie Deversator). Widziałem już gameplaya i gra nie jest nawet taka zła... Zwłaszcza że dali tryb grania w drużynie. Ale chciałbym się dowiedzieć czy w grze będzie Jazz, bo to maj fejvorit Transformer .

Jazz teoretycznie jest dostępny, ale tylko dla tych, którzy złożyli pre order na grę i to w ogóle w jakimś z amerykańskich sklepów. Grając na multi widziałem tą postać kilka razy u innych graczy. W końcu jednak też będziemy mieli okazję pograć i nim, i kilkoma innymi robotami - gdzieś czytałem o planowanym DLC, w którym będzie bodajże 5 nowych postaci do multi i kilka nowych map.

Ja grę mam, przeszedłem już (niektóre misje nawet nieraz, bo grałem z innymi ludźmi, a dzięki temu nie odczuwałem znudzenia). Jest naprawdę fajnie. Grafika jest bardzo ładna i trochę nie rozumiem narzekań, że jest jednostajnie i szaroburo. To planeta robotów, za wiele zróżnicowania nie można się spodziewać, a i tak uważam, że postarano się, aby lokacje były w miarę unikalne.

Grywalnych postaci już teraz jest mnóstwo, a w każdej misji mamy 3 bohaterów do wyboru, i mimo że jakoś specjalnie się między sobą nie różnią (poza wyglądem oczywiście), to dzięki temu można za każdym razem grać trochę inaczej. Gra się bardzo przyjemnie, chociaż momentami jest dosyć trudno - ale to też zależy od poziomu trudności, na jakim gramy. Miałem jednak wrażenie, że jak na wielkie, masywne roboty, transformery trochę za szybko giną, ale wystarczy nie wystawiać się specjalnie na otwarty ogień i zbierać skrzynię z energią (tak, coś w stylu apteczek, reliktu przeszłości).

System transformacji jest moim zdaniem dobrze zaimplementowany, bo obie formy robota mają swoje zalety i dają odmienne możliwości. Jako robot wiadomo - można precyzyjnie strzelać i swobodnie się poruszać, za to pojazd daje możliwość błyskawicznego przemieszczania się, co czasami jest potrzebne, aby uniknąć pocisków, wybuchów itd. Szkoda, że tylko w dwóch z dziesięciu misji możemy polatać jako 'odrzutowe' transformery.

Bossowie są dość ciekawi i stanowią wyzwanie, ale nie są specjalnie frustrujący. No, chyba że gramy przez internet i inni gracze bez przerwy giną, zamiast na przykład schować się za osłoną (ależ ja się wkurzałem z tego powodu). Raz też miałem BARDZO nieprzyjemną sytuację, w której pokonałem ostatniego bossa, by po chwili niechcący spaść w przepaść. Zginąłem i oczywiście musiałem zaczynać walkę od początku.

Monotonne otoczenie jest może kwestią dyskusyjną, ale za to muzyka nie jest specjalnie ciekawa i tu już raczej nie ma co się spierać. Nie wyróżnia się w żaden sposób, można powiedzieć, że dodaje nieco klimatu, ale mnie w pewnym momencie zaczęła trochę irytować.

Mimo to grało mi się bardzo fajnie. Z kampanii wycisnąłem, co się dało, spędziłem też kilkanaście ładnych godzin w multiplayerze, i na razie odczuwam nasycenie grą. Pewnie jeszcze do niej wrócę, o ile ludzie będą nadal grać na multi. Bo tak naprawdę nie ma sensu grać samemu - kampania najwięcej frajdy daje w co opie, a granie w internetowy deathmatch czy conquest to sama frajda. Ja mogę z czystym sumieniem polecić, szczególnie, jeśli się lubi transformery. Ja nawet lubię i gra przyniosła mi godziwą porcję dobrej rozrywki.

Ogrywam WoC po raz drugi, w oczekiwaniu na sequel. Strasznie przykro mi się robi, kiedy zdaję sobie sprawę jak bardzo ta gra jest niedoceniona. To zdecydowanie jeden z najlepszych shooterów 2010 roku i najlepsza gra o Transformersach ever.

Mechanika rozgrywki jest świetna, odwzorowanie poruszania się robotów bardzo dobre, transformacje są płynne i takie, jakie być powinny, arsenał spory, ciekawa i długa (i podwójna) kampania, no i na dokładkę przyjemne multi.

Ja rozumiem, że to nie jest kolejne Call of Duty, czy Battlefield, ale boli, że gra nie zyskała większej popularności. Sam nie jestem ogromnym fanem Transformersów, ale po przejściu Wojny o Cybertron nie mogę się doczekać Fall of Cybertron - i mam nadzieję, że Acti lepiej wypromuje sequel, gra lepiej się sprzeda, a gracze bardziej ją docenią.

  MMORPG  Gra MMO  gry strategiczne  gra internetowa  Gry RPG