System Shock - Recenzja gry

Jedna z najlepszych gier RPG i jedna z najlepszych gier grozy. Mam w domu obie częsci, lecz niestety, działa mi tylko dwójka :cry: . Po raz pierwszy zagrałem w nią jakieś pół roku temu. Słyszałem, że gra jest straszna, ale nie wiedziałem, że aż tak. Po prostu groza cieknie z ekranu, a człowiek jest przerażony nawet, jeśli ktoś stoi obok. Opiszę może scenę, która zrobiła na mnie najmocniejsze wrażenie. Von Braun poziom 5 - rekreacyjny. Idę ciemnymi korytażami trzymając kurczowo karabin maszynowy. Wczodzę do ciemnego pomieszczenia. Podchodzę do fortepianu, a ten nagle zaczyna grać (adrenalina skacze...). Pojawia się duch stojący przy barze i odgrywający jakąś scenę ze swojego życia (adrenalina ciągle się podnosi). Po paru chwilach duch się rozwiewa, a ja słyszę jakieś dźwięki zza pleców. Odwracam się natychmiast (jestem bliski zawału) i widzę dwie ciemne sylwetki zbliżjące się do mnie. Szybko zmieniam amunicję na AP i strzelam do cyborgów. Padają po kilku strzałach, ale ja dalej mam serce pod gardłem. Niesamowita gra...

Ale odjdźmy na chwilę od klimatu. Grafika wciąż może się podobać, muzyka natomiast jest REWELACYJNA. Posłuchajcie tego szybkiego kawałku na drugim poziomie Von Brauna - cudeńko. Na koniec system rozwoju postaci - jest bardzo dobry, może nawet lepszy od tego w Deus Ex!

System Shock 2 to wspaniała gra! Zdecydowanie najstraszniejsza gra w jaką grałem, nawet Silent Hill odpada. Masa ponadczasowych i niespotykanych nigdzie indziej rozwiązań ( hackowanie, upgrade'owanie uzbrojenia i konieczność dbania o jego stan, badania na przeciwnikach, możliwość manipulowania systemami obronnym von Brauna, moce psi, potężna ilość możliwych do znalezienia i wykorzystania urządzeń i gadżetów ). Świetny system rozwoju postaci - jeden z niewielu rpg'ów, w których naprawdę trzeba się zdecydować kim chcemy być i się w tym kierunku rozwijać bo cybernetycznych modułów nawet na poziomie easy jest drastycznie mało, no i niemożliwe jest stworzenie postaci-boga, która umie wszystko i przechodzi przez wrogów jak przez masło. Muzyka, przeciwnicy, bronie, fabuła, klimat, klimat, KLIMAT!!! Aż się smutno człowiekowi robi, gdy widzi, że takie gry trafiają na wyprzedaż, a graczy bombarduje się tworzonymi masowo klonami Diablo, Command&Conquer i Dooma. Jedyną wadą SS jest notoryczny i niesamowicie irytujący respawn wrogów.

Mnie jeszcze bardziej od porzuconych logów "ruszały" psychiczne ataki the Many na prowadzoną przez gracza postać i scenki z duchami. Zwłaszcza ta, w której jeden z żołnierzy żegna się z rodziną a następnie strzela sobie w głowę.

Przejście tej gry kosztowało mnie masę nerwów, ale daleki jestem od żałowania. Jedna z dwóch ( obok HoM&M3 ) 10 w historii CDA, z którą nie polemizowałbym nawet przez sekundę. - klimat - budowany jest w tej grze wręcz perfekcyjnie. Przez cały czas towarzyszy nam nieodłączna atmosfera zagrożenia, poczucie zaszczucia (jak to ładnie brzmi ). Twórcy uzyskali taki efekt dzięki przemyślanemu designowi poziomów, kreacji postaci przeciwników, doskonale dobranym dźwiękom, a także różnym scenkom z udziałem duchów zabitych członków załogi. Poza tym gracz wie, że jest przez cały czas obserwowany przez przeciwników. Tutaj nie jest tak, jak w innych grach FPP, że najpierw przebijamy się przez hordy monstrów, podczas gdy główny oponent leży na jakiejś karaibskiej wyspie i czeka na swoją kolej. W SS2 nasi wrogowie towarzyszą nam przez cały czas, mówią do nas - kuszą, składają obietnice, grożą. Wszystko to razem wzięte tworzy specyficzny, niepowtarzalny klimat.

- wprowadzenie do gry kilku oryginalnych koncepcji, elementów RPG oraz niespotykanych wcześniej pomysłów. Psująca się broń, możliwość wyboru specjalizacji postaci, włamywanie się do komputerów i terminali, prowadzenie badań z wykorzystaniem organów pokonanych przeciwników, ciekawe "spelle", etc... Dzięki zaimlementowaniu w grze takich pomysłów, rozgrywka staje się jednocześnie bardziej rozbudowana , a także trudniejsza.

- ciekawa fabuła - no cóż, tu chyba nie trzeba zbyt obszernego komentarza. wystarczy wiedzieć, że główny wątek fabularny został dokładnie przemyślany i wszystko trzyma się przysłowiowej kupy. Ciekawym pomysłem było wprowadzenie do gry audio logów członków załogi VB. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, od czego to wszystko się zaczęło i jak sytuacja stawała się coraz gorsza...

Jeśli zaś chodzi o wady SS2... Cóż, dla wielu może okazać się za trudna. Tutaj nie wystarczy przeć naprzód z giwerą i walić do wszystkiego, co się rusza. W tej grze trzeba przede wszystkim MYŚLEĆ, umiejętnie kojarzyć fakty, aby iść do przodu. Sama walka też do najłatwiejszych nie należy, choć to zapewne kwestia wprawy. Ponadto wymagana jest również dobra znajomość języka angielskiego. Bez tego wiele się tu nie wskóra.

No i respawn wrogów - dla jednych jest irytujący, dla innych nie. Wg. mnie wprowadzenie takiego zabiegu było słusznym posunięciem i na pewno jest lepsze, od oparcia wszystkiego na skryptach, tak jak choćby w Half-Life.

  MMORPG  Gra MMO  gry strategiczne  gra internetowa  Gry RPG