Don't Starve - Recenzja gry

Z Don't Starve jest trochę tak jak z Minecraftem - parę godzin w Don't Starve spędziłem całkiem nieźle się bawiąc, ale z czasem uderza nieco bezcelowość wykonywanych działań, przetrwanie dla przetrwania. Ja przyzwyczajony głównie do przechodzenia gier od początku do końca trochę gubię się w tym koncepcie, niby jest w Don't Starve story mode, ale póki co jeszcze nie mój poziom. Najwięcej udało mi się przetrwać jakieś 36 dni, później dopadł mnie wielki zimowy rogaty bydlak, który nie miał nic lepszego do roboty niż bieganie po całej mapie i wpadnięcie akurat prosto w mój obóz, utrata kilku godzin gry bolesna jak mało co.

Niemniej jednak kolejna po Mark of the Ninja bardzo dobra gra Klei'ów na którą trzeba mieć trochę czasu i nastrój żeby się porządnie w nią wciągnąć.

Nie przepadam za grami indie, ale za poleceniami znajomego skusiłem się na Don't Starve, kiedy było w promocji na Steamie. Gra wciągnęła mnie na jakieś 17 godzin, pełnych walki z głodem, zimnem i mrokiem. Zazwyczaj nieudolnej, ale i tak sprawiającej przyjemność. Kiedy odblokowałem wszystkie dostępne postacie za levele, straciłem niestety dalszą motywacje do gry. Trochę nużące stało się też zaczynanie wszystkiego od nowa po każdej śmierci. Na pewno nie bez większych przerw w graniu.

Niemniej z pewnością zaraz pewnie wrócę do gry i będę próbował dalej przetrwać zimę, czekając na zapowiedziane DLC.

Z pewnością warto też zainteresować się dodatkami tworzonymi przez fanów. Niektóre postacie do pobrania są naprawdę świetnie zrobione, więc jeśli znudzi się komuś podstawowy zestaw (dosyć zróżnicowanych) bohaterów może zawsze zacząć nową grę jako Kudłaty ze Scooby Doo czy Heavy z TF2.

Na ten moment brakuje mi tu jedynie multi. Gra wydaje mi się idealna do pogrania ze znajomymi przez internet.

Grałem w betę, pózniej w finalną wersję. Dużo frajdy, trochę rycia bani i odkrywania dziwnych rzeczy. Dont Starve potrafi bawić ale mnie osobiście szybko znudził i znużył, ostatnia aktualizacja w którą grałem to ta w której wprowadzili te jaskinie, od tamtej pory nie odpalałem. Mój rekord to bodajże 70 dni, zawsze padałem w głupi sposób będąc za bardzo chciwym Może kiedyś wrócę, ale ogólnie raczej nie czuję potrzeby, jakoś ostatnio strasznie modne zrobiły się te gry surwiwalowe, nie wiem z czego to wynika. Dla mnie sporym minusem jest że nikt nie pomyślał o tym by upchnąć tam multi a przynajmniej możliwość pogrania sobie w co-opie była by świetna.

  MMORPG  Gra MMO  gry strategiczne  gra internetowa  Gry RPG