S.T.A.L.K.E.R. - Recenzja gry

Jeśli spojrzeć na najnowsze to znacząco poprawia się grafika, bloom i inne bajerki znowu w akcji... jednak mimo wszystko mam nadzieję, że nie zapomną o tym co ma być PODSTAWĄ stalkera - rozbudowanym systemem RPG... ech... kiedy pierwszy raz przeczytałem zapowiedź stalkera, a do tego pierwszy filmik i screeny to od razu było wiadomo, że warto na tą produkcję trochę poczekać - trochę zmieniło się w długo i nie wiadomo w zasadzie kiedy się skończy to czekanie (chociaż oficjalna zapowiedź już jest ). Ostatnie zdanie - jeśli spełnią to co zapowiedzieli - bez żadnego okrajania - to będzie hicioooor

Co do RPG, to ogólnie od dłuższego czasu słychać, że jest w stalkerze mniej RPG niż kiedyś, ale nie jestem pewien, o co konkretnie chodzi. Jest interakcja z NPC, rozmowy w systemie 'drzewkowym', handel, otwartość rozgrywki, losowe zadania (dynamicznie generowane w oparciu o efekty działania A-Life), inventory, artefakty wpływające na sprawność naszego stalkera (na przykład zwiększające ochronę przed ogniem, ale zwiększające wrażliwość na obrażenia od kul, albo dodające regenerację, ale zwiększające poczucie głodu), konieczność jedzenia, kondycja broni, 7 zakończeń (z czego to na jakie natrafisz nie zależy tylko od ostatniej misji), klany, cała masa ekwipunku. Jak dla mnie styknie. Może chodzi ci o rozwój postaci? (wcześniej wspominałeś o zdobywaniu doświadczenia)

Na usprawiedliwienie twórców powiem, że coś takiego nigdy nie miało być obecne w stalkerze. Zawsze podkreślano, że rosną jedynie umiejętności samego gracza, a nie postaci przez niego kierowanej.

Z 'rozbudowania gry' tak naprawdę zniknęła tylko konieczność spania i (najpewniej) pojazdy. Można jeszcze doliczyć to, że gry nie może ukończyć już inny stalker (chwała twórcom za to). A co do samego RPG, to moim skromnym zdaniem sam gatunek 'RPG' jest trochę źle rozumiany. Wynika to trochę z założenia 'papierowych' erpegów, fakt. Wiele osób nie przyjmuje do wiadomości RPG bez rozwoju postaci, ale role-playing to odgrywanie roli, a to w żaden sposób nie wymaga możliwości rozwijania umiejętności naszego bohatera. Jeśli koniecznie bawić się w kategoryzację, można powiedzieć, że każda gra, w której możemy poprzez swoje działania warunkować poglądy innych postaci na nasz temat jest erpegiem. Środek wyrazu nie jest już tak istotny (nie ważne, czy spluwą, mieczem, magią, konwersacją, czy TPP, czy FPP, czy z izometrycznej perspektywy). Stalker ma wystarczająco dużo elementów RPG, by z czystym sumieniem zaliczyć go do tego gatunku i mam tu na myśli głównie to, że możemy wpływać na poglądy innych na nasz temat, w zależności od tego, komu pomożemy, CZY pomożemy, z kim będziemy współpracować, jak dużo będziemy handlować, jak dogłębnie będziemy badać Strefę, wszystko to będzie miało wpływ na to kim będziemy i za kogo będziemy uważani. A przecież pominąłem jeszcze wiele innych rzeczy, o których już wyżej pisałem.

Jeśli chodzi o mnie, cóż, mnie szczerze mówiąc nie obchodzi, do jakiego gatunku ostatecznie będzie można zaliczyć stalkera. Liczę na grę, która będzie posiadała tę głębię, która sprawi, że będzie ona wyjątkowa. A wygląda na to, że w stalkerze będzie istnieć zbyt wiele 'zależności' pomiędzy jego elementami, żeby pozostało uczucie gry w FPSa. Mam taką szczerą nadzieję.

  MMORPG  Gra MMO  gry strategiczne  gra internetowa  Gry RPG