SimCity - Recenzja gry

SimCity 3000 to gra która mnie urzekła - pamiętam, że spęziłem właśnie na tym tytule wiele godzin, dni czy też miesięcy. Bycie burmistrzem bardzo przypadło mi do gustu jednak jest sporo uogólnień w 3000, więc idąc za ciosem pożyczyłem od kolegi jego sequel - czyli SimCity4 wraz z dodatkiem i ciekaw jestem czy tytuł ten mnie nie zawiedzie...

Pierwszą częścią jako było mi dane zagrać był SimCity 2000 ^^. To była super giera . Bardzo mi się podobała, choć w nią nie umiałem grać xD. Byłem mały i głupi i nie wiedziałem, że aby miasto mogło zacząć się rozwijać to należało postawić elektrownie i wodociągi :]. Ja głupi na upartego stawiałem sam działki na domy/sklepy i fabryki oraz drogi robiłem of course . Po jakimś tam czasie starszy gracz zaprezentował mi jak powinno się grać choć może kiedyś bym sam do tego doszedł ^^.

Następną częścią jaką przyszło mi testować była jedynka :]. Szczerze to pierwsza część serii była najbanalniejsza ze wszystkich jak pamiętam. Nie było papierkowej roboty, nie było problemów ekonomicznych i takich tam. Tylko budowałeś, budowałeś i ustalałeś wysokość rachunków :].

Potem nadszedł dzień, że w SimCity 3000 zagrałem :|. W tym to już połapać się do dziś nie mogę. Cokolwiek zrobię to po paru latach mam kasę na minusie. Dam za niskie podatki to ulice się niszczą, brud wokół się robi i takie tam. Dam za wysokie to ludzie się wyprowadzają. Co gorsza szpitale i szkoły sporo kasiore sobie biorą . (dla ścisłości wiem, że można ustalać wysokość budżetu dróg i innych pojedynczych rzeczy).

Ostatnia część, w którą grałem był właśnie SimCity4 (bez dodatku - nie grałem w rozszerzenie). Pochwalę się, że ta gierka była prezentem na gwiazdkę ode mnie dla brata xP. No nic, pograłem sobie z 10 godzin w czwórkę i więcej jakoś nie mogłem. Gierka jakoś mnie nie wciągnęła, chyba za duży poziom trudności ma . Co chwilę strajki, szpitale chcą więcej pieniędzy lub przychodni (zdarzyło mi się raz, że dałem na full kasiory dla zdrowia, a ci nadal do mnie wąty mieli i strajkowali :| ), edukacja także więcej pieniędzy chce, co chwilę korki mi się stwarzały w dzielnicy mieszkalnej :|. Same problemy, całe szczęście tam kataklizmy nie powstawały same (no jedynie pożary), bo w SimCity3 było to nieco irytujące. Z dzieciństwo miło wspominam czwórke.

Czuć było elementy ekonomii, animacja miasta była dojrzalsza, potem w częściach nast. coraz to bardziej ułatwiali rozgrywkę. SimCity Społeczności to juz 'dziecinny' wygląd miasta i zabawy, która szybko nudzi. Mając w pamięci, zapewne podkoloryzowany (jak to wspomnienia lubią robić) obraz 4ki, czekam na najnowszą cześć, która wygląda świeżo i zapowiada się ciekawie, boję się tylko czy EA nie wejdzie z nią na utartą ścieżkę dojenia z graczy pieniędzy, poprzez multum dodatków i ograniczoną podstawkę (patrz. The Sims 3). Póki co gra w SimCity mija się z celem w momencie gdy tak naprawdę funkcjonowanie miasta nie jest symulowane i wszystko opiera się o proste sprawdzanie szczęścia naszych mieszkańców. A żeby byli szczęśliwi wystarczą trzy rzeczy - niskie podatki, działające służby miejskie i dużo parków. Na utrzymanie miasta zarobi spokojnie handel. W ten sposób jedynym sposobem utrzymania dużego miasta bez ciągłych problemów z brakiem pracowników i brakiem kupujących jest posiadanie tylko stref mieszkaniowych. To ma być symulacja miasta?! Wszystko co obiecywano na temat tej gry to same kłamstwa. Gra daje frajdę tylko do momentu aż człowiek zauważy i uświadomi sobie, że każde miasto jest skazane na zagładę prędzej czy później czy to z powodu nie działającej w ogóle ekonomii czy tez ostatecznego wyczerpania źródeł wody w regionie, gdzie już nikt nie będzie mógł jej wydobyć i utrzymać w działaniu niezbędne miastu budynki handlowe i produkujące energie. Dopóki te błędy nie zostaną poprawione granie w SimCity nie ma sensu.

  MMORPG  Gra MMO  gry strategiczne  gra internetowa  Gry RPG