INDIE - Recenzja gry

Gra jest genialna. Nawet nie jako odstresowywacz, ale gra, która nigdy się nie znudzi, o ile będziemy mieli stale nowe kawałki. Kiedyś grałem u kolegi i przyznam, że w utworach z basem znakomicie przekłada się on na ekran. Audiosurf wygląda trochę jak Guitar Hero i chyba była wzorowana na czymś takim. Dla graczy, którzy nie mają kasy na ten cały sprzęt gorąco polecam. Takim twórcom nigdy nie skończą się pomysły.

Z kolei sam mógłbym polecić Cloning Clyde, grę, której najbliżej do Abe's Oddysee / Abe's Exoddus. Generalnie jest to platformówka podobna do dwóch wcześniej wymienionych, w której często trzeba trochę pokombinować (a to jakąś wajchę przestawić, a to odpowiednie przyciski obstawić klonami Clyde'a, a to skrzyżować Clyde'a z np. owcą czy kurczakiem ), opcjonalnie można ratować klony Clyde'a (zupełnie jak doprowadzanie Mudokonów do ptasich portali ) a z bohaterem ciężko się identyfikować (podobnie, jak z Abem ). Różnica jest taka, że Clyde posiada pewne umiejętności bojowe (coś na kształt karate), więc przy spotkaniu z przeciwnikami nie musi polegać jedynie na sprycie gracza. No i, jeśli na dalszym etapie gry nic się nie zmienia (póki co mam za sobą kilkanaście poziomów), CC może okazać się troszkę monotonna, ja po poziomach "treningowych" nie zaobserwowałem wielu nowości (oprócz tego, że kolejne poziomy są coraz bardziej zawiłe). Ale gry jeszcze nie skończyłem, może jeszcze mnie zaskoczy.

Z jednej strony muszą takie być by udało się wybić, często pośród, zarobić, a często Indie konkurują o klientów wraz z 'pełnymi' tytułami, ale z drugiej strony właśnie ta oryginalność, wolność bycia zwariowanym to największy plus dla deweloperów, wielkie marki raczej bardzo rzadko pozwalają sobie na totalną przebudowę tytułów, w obawie o to czy się to sprzeda, czy też duzi producenci - EA, Acti też nie chcą podejmować zbytniego ryzyka, dlatego Indie obecnie to taki powiew świeżości w growym świecie.

Jeszcze jeden tytuł wspomnę:

Frozen Synapse, raczej dużo się nie pomylę, nazywając ten tytuł duchowym następcą stareńkiego Laser Squada. Jest to gra taktyczna, gdzie AI lub żywy gracz otrzymuje pod swoje skrzydła mały oddział żołnierzy, wyposażonych w karabiny, strzelby granatniki, snajperki czy rakietnice i ma do wykonania misje - Eliminacja przeciwnika, odbicie zakładników, przejęcie danego terenu, czy przejęcie paczek ze sprzętem i odniesienie ich do wskazanych punktów, a to wszystko w turach. Każda tura trwa 5 sekund, podczas której możemy kazać naszym podwładnym się przemieścić, czy pilnować danego terenu, oczywiście w tym samym czasie przeciwnik wydaje swoim żołnierzom rozkazy, po czym następuje analiza całości i komputer generuje to co się wydarzyło.

Największą zaletą multi jest to, można oddać swoją turę, następnie gra jest tak jakby wstrzymana do czasu, kiedy przeciwnik odda swoją turę, wynik jest generowany, następnie przeciwnik może od razu zaplanować swoje posunięcia, a my np po powrocie do domu możemy sobie bez problemu otworzyć grę, zobaczyć co się stało i dopiero wtedy zastanowić się co zrobimy.

Całość jest oprawiona w bardzo fajną, klimatyczną grafikę, do tego dochodzi naprawdę świetna muzyka. Jedyny minus jaki znalazłem w tej grze, to fakt, że jest sprzedawana w dwupakach w cenie 20 euro, więc lepiej mieć kolegę, który jest zainteresowany tą grą i kupić wspólnie jak coś.

  MMORPG  Gra MMO  gry strategiczne  gra internetowa  Gry RPG