Dragon Age - Recenzja gry

Jak dla mnie jest to tytuł numer jeden wśród tegorocznych zakupów gier. A najśmieszniejsze jest to, że grą zainteresowałem się dopiero wraz z beta testem w najnowszym CD-Action. Wcześniej jakoś nie przykuła specjalnie mojej uwagi, jednak gdy przeczytałem, że ma być to klasyczny w stylu Baldur'sów RPG to jej notowania mocno ruszyły w górę. Świetną sprawą będzie mam nadzieję edytor dołączony do gry. Z pewności po jego premierze powstanie mnóstwo dodatków i modyfikacji nie tylko od BioWare, ale także te tworzone przez fanów. Powiem dwie rzeczy - nie grałem w BG albo Neverwintera czyli praktycznie nie znam BioWare i nie czekam z wypiekami na twarzy tej produkcji ^^ Czytałem trochę zapowiedzi twórców oraz newsów m.in ten na gram.pl o trafieniu w RPGowe gusta wszystkich albo znacznej większości ;P Mocne, ale żeby panowie się nie przejechali. Dawno nie grałem w true RPG a nie action rpg jak Mass Effect (co nie znaczy, że złe jest) z wyjątkiem polskiego Wiedźmina, ale... zobaczymy jak to wyjdzie w praniu Na pewno zwraca uwagę grafika. Akurat JE nie było zapowiadane jako RPG pełną gębą, jak robiono to z Mass Effectem, a jako lekka odmiana tego gatunku. No i co było w tej grze takiego tragicznego? Milutka historyjka? Wschodni klimat? Świat, który był bardziej urozmaicony od Mass Effecta? Fajna ekipa? Fakt, gra nie jest piekielnie ambitna czy rozbudowana, ale też nie taka miała być. Miało być lekko, miło i przyjemnie.

Nie, żebym był jakimś obrońcą Bioware. Dragon Age pewnie zdobędę, ale niekoniecznie wierzę w powodzenie projektu. Pewnie będzie to zabawa w nieco taktyczne walki, podlana ograną historyjką i zapożyczeniami z Wiedźmina. Jak starcia będą w tej grze ciekawie rozwiązane, to łykam. Przeboleję "fabułkę". O gierce czytałem bardzo pochlebne rzeczy, jaki to świetny action cRPG, super fabuła, świetny klimat. I takie też wiązałem z grą nadzieje.

Liczyłem na dobre action cRPG (coś jak Gothic, ale dostałem naprawdę wypraną z jakiejkolwiek mechaniki czy mającego wpływ na grę rozwoju postaci zręcznościówkę), ciekawą fabułę (wyszła - IMO! - kiszka) oraz wschodnie klimaty (za których wzór uznaję chińskie produkcje w stylu "Bitwy o Czerwone Klify", itp., a dostałem jakieś zmakdonaldyzowane wariatkowo). Dlatego tak wieszam na niej psy. Biorac pod uwage wypowiedzi BioWare sprzed lat bodajze 6 (kiedy DA razem z Mass Effectem zostal ogloszony) przykre jest patrzyc, jak gra od pc-exclusivenego spadkobiercy Baldur's Gate staje sie mieszanka klimatu NwN z mechaniczno-taktycznymi aspektami Mass Effect (co by moc przenies na konsole). Warto nadmienic, ze na poczatku gra miala byc ustawiona pod single (tak jak BG), a teraz mowi sie o multiplayerze.

Na dzien dzisiejszy, wyglada mi to wiec na Neverwinter Nights w swiecie stworzonym przez BioWare. Oczywiscie, firma ta jeszcze slabego (czy nawet przecietnego) cRPG nie wydala, ale w ich nowszych produkcjach brakuje feelingu oldschoolowych RPG, AD&D i nastawienia na cudownie karczemny charakter opowiesci. A wlasnie to bylo tak przyjemne przy grach z serii BG, IwD czy troszke wczesniej - Gold Box.

  MMORPG  Gra MMO  gry strategiczne  gra internetowa  Gry RPG